Wywiad z zespołem Eternal Deformity.

W tym roku wydaliście album „The Beauty of Chaos”, co możecie o nim powiedzieć? Czy z perspektywy czasu jaki minął od ukazania się albumu jest coś, co byście chcieli w nim zmienić?
Aro: „The Beauty of Chaos” – to łącznie osiem kompozycji trwających ponad 50 minut. Nagrań dokonaliśmy w „Zed Studio” współpracując z realizatorem Tomaszem Zalewskim. Tworząc ten album staraliśmy się malować dźwiękiem obrazy naszych wyobraźni, pozostaje nam mieć nadzieję, że słuchacze obcując z naszą muzyką sam na sam w zaciszu domowym bądź innym dowolnym miejscu, również będą mieli swoje projekcje 🙂 Tym razem sporo skupiliśmy się na przestrzeni, oraz ścieraniu się różnego rodzaju emocji, które tkwiły w naszych głowach na etapie tworzenia poszczególnych utworów i sądzę, że w pełni udało nam się tego dokonać. Ponieważ stajemy się coraz bardziej dojrzałymi ludźmi i jesteśmy bogatsi w pewną wiedzę muzyczną, nasze wymagania w stosunku do siebie samych jak i muzyki przez nas tworzonej stają się coraz większe. Odnosząc się do drugiej części Twojego pytania, zawsze po pewnym czasie od nagrania ma się pewne refleksje, nie inaczej jest i tym razem, są to jednak drobne elementy, które teraz z perspektywy czasu zostały by inaczej zarejestrowane, przy użyciu innych środków wyrazu czy instrumentarium.Obecnie jesteśmy na etapie komponowania kolejnych utworów, które znajdą się na naszym następnym albumie i prawdopodobnie tym razem dla uzyskania lepszego efektu pokusimy się w pewnych poszczególnych partiach o użycie prawdziwych instrumentów. Tym samym mamy nadzieję, że muzycy którzy wyrażą zgodę na taką współpracę, nie zedrą z nas przysłowiowej ostatniej pary spodni 🙂 Nie będziemy się jednak starać podążać w kierunku rozbudowanej orkiestracji, zależy nam na poszczególnych instrumentach użytych bardzo oszczędnie dla podkreślenia efektu czy klimatu jaki chcemy przekazać w danej kompozycji.

Płyta „The Beauty of Chaos”, otrzymuje bardzo pozytywne recenzje. Czy one Was mobilizują do dalszej pracy czy może czytając tak pochlebne opinie na temat krążka, uważacie, że możecie spocząć na laurach?
Aro: Pozytywne opinie i recenzje jakie zbiera „The Beauty of Chaos” – bardzo nas cieszą, bo oznacza to, że ponownie udało nam się nagrać album, który nie tylko podoba się nam samym ale również ludziom którzy mieli już okazję z nim obcować.Naturalnym jest, że zawsze dobre opinie wpływają motywująco i dają mobilizację do dalszego działania, jeszcze większą motywacją jest kiedy ludzie pozytywnie odbierają Twoją twórczość na koncertach, żywo na nią reagując czy wspierają dalszą działalność zespołu poprzez zakup płyt. Spoczywać na laurach nie zamierzamy, póki co nadal świetnie bawimy się tworząc i grając muzykę, lubimy wyzwania i staramy ciągle podnosić sobie poprzeczkę wyżej, lubimy się rozwijać, doskonalić siebie oraz muzykę przez nas tworzoną – progres jest wpisany w działalność Eternal Deformity, a ponieważ mamy duży problem aby zaspokoić muzycznie samych siebie, każda kolejna płyta jest i będzie dla nas wyzwaniem. Muzyka jest bardzo ważną częścią naszego życia i traktujemy ją poważnie.

Jesteście Polską kapelą z Żor, a mimo to mam wrażenie, że bardziej niż w Polsce jesteście popularni za granicą. Jak myślicie dlaczego tak się dzieje? A może to Wasza celowa decyzja?
Aro: Czasem i my mamy takie wrażenie, z pewnością na taki stan rzeczy może mieć fakt braku dystrybucji ostatnich albumów Eternal Deformity na naszej ojczystej ziemi, nad czym my sami bardzo ubolewamy. Albumy „Frozen Circus” czy „The Beauty of Chaos” wydawane są przez Włoskie wytwórnie Code 666 oraz Aural Music, którym najwidoczniej łatwiej jest porozumieć się z wydawcami i dystrybucjami w innych krajach Europy niż w Polsce. Niestety są to czynniki na które my sami nie mamy żadnego wpływu, być może kiedyś sytuacja ta w końcu ulegnie zmianie, czego oczywiście bardzo byśmy sobie życzyli, na obecnym etapie niestety jest tak a nie inaczej. Kolejnym istotnym czynnikiem jest fakt, że Eternal Deformity od lat podąża własną drogą nie oglądając się na modne trendy, tworząc muzykę której nie da się łatwo sklasyfikować, nie można jej wrzucić do konkretnej szufladki z napisem Death Metal, Gothic, Black, Thrash itd….. co zapewne wielu ortodoksom, których jak wiadomo w naszym kraju nie brakuje, jest po prostu nie w smak. To jednak ich problem i nie zawracamy sobie tym głowy. Dalej podążając własną drogą, jak to mówią „psy szczekają karawana jedzie dalej”.

Szukając informacji na temat Waszego zespołu, natrafiłam na Waszą stronę, która niestety nie jest zaktualizowana. Zatem Wasi fani, wszelkich informacji o koncertach czy odnoście nowych płyt, bądź poczynań Eternal Deformity, powinni szukać na Waszym facebooku?
Aro: Tak obecnie nasz facebookowy profil jest systematycznie przez nas prowadzony, tam można uzyskać wszelkie informacje na temat zespołu oraz na bieżąco się z nami komunikować. Być może z czasem odświeżymy naszą oficjalną stronę, czas pokaże, póki co odsyłam wszystkich zainteresowanych na facebookowy profil Eternal Deformity Band.

W 2013 roku, będziecie świętować 20’sto lecie zespołu. Czy macie jakieś plany na tą okoliczność lub szykujecie jakieś niespodzianki dla fanów?
Aro: Owszem szykujemy pewne niespodzianki – nie będę ich jednak teraz zdradzał, żeby nie zapeszyć a także aby nadal pozostały niespodziankami 🙂

Istniejecie prawie 20 lat, jak oceniacie Eternal Deformity na początku działalności zespołu, a teraz? Czy patrząc wstecz, jest coś czego Wy jako zespół żałujecie, coś co zrobilibyście inaczej, albo w ogóle?
Aro: Wiesz patrząc z perspektywy czasu zawsze są rzeczy, które mogły zostać inaczej przez nas rozwiązane, stało się jednak inaczej, staramy się nie oglądać za siebie i brnąć do przodu, zmagać się z tym co na obecnym etapie przynosi nam życie. Jeśli tylko pojawiają się okazje, które możemy wykorzystywać dla dobra zespołu staramy się z nich korzystać.

Opowiedzcie coś na temat Waszych inspiracji. Co lub kto inspirowało Was podczas nagrywania „The Beauty of Chaos”?
Aro: Inspiracje przynosi nam samo życie, wydarzenia i dźwięki, które nas otaczają, wystarczy tylko być na nie odpowiednio wyczulonym. Nie będziemy także uciekać od faktu, że jesteśmy miłośnikami szeroko rozumianej muzyki metalowej, dlatego też muza którą tworzymy jest składową wielu jej odmian. Czasem jest też i tak, że siadam z gitarą a muzyka sama płynie spod palców, nie wiem skąd się to bierze, ale tak jest, popularnie to chyba nazywa się wena twórcza 🙂

Gdzie w najbliższym czasie będziemy mieli okazję Was posłuchać i zobaczyć?
Aro:
Obecnie jesteśmy po paru koncertach, które zagraliśmy między innymi w Żorach, Chorzowie oraz Zabrzu. Przed nami koncert w Bielsko Białej który będzie miał miejsce w klubie Rude Boy w dniu 26.10.2012r., na który oczywiście serdecznie zapraszamy. Wszelkie informacje o koncertach pojawiają się na bieżąco na naszym profilu na facebooku do którego odwiedzania zachęcamy. Trafiając na opis Waszej muzyki stwierdziłam krótko: „Poplątanie z pomieszaniem”. Niemniej jednak, Wasza twórczość wcale chaotyczna nie jest, mocne dźwięki idealnie współgrają z melodią. Rozumiem, że muzyka, którą tworzycie to wynik wspólnego kompromisu czy raczej w zespole jest szef, który ustala zasady co do muzyki Eternal Deformity?
Kofi:
Kiedyś mnie to bardzo denerwowało, że jakoś tak nie potrafimy być konsekwentni.Raz nagrywamy taki materiał, następnie zupełnie inny. Żaden z nas tak naprawdę tego chyba nie ogarniał. Z perspektywy czasu uważam jednak, że właśnie tak miało być. Dla mnie ED, Z którego jestem szczerze dumny rozpoczął się dopiero od nagrania Frozen Circus. Nie mówię, że nie lubię poprzednich albumów, ale dopiero kierunek wyznaczony na Frozenie zaczął do mnie trafiać. Można powiedzieć, że jest to lekko Avantgardowy Metal z elementami Black, Doom, Progressive oraz szeroko rozumianego Death owe poplątanie z pomieszaniem wspomniane przez Ciebie wynika tez z tego, że każdy z nas słucha innej muzy i dlatego to co tworzy ED zawsze było taką wypadkową naszych zainteresowań.

Na koniec, co chcielibyście przekazać swoim fanom?
Kofi: Nie dajcie sie ograniczać muzycznie. W każdym stylu można znaleźć coś ciekawego i godnego uwagi. Ograniczony muzycznie metal jest zwyczajnie w świecie smutny. Poza tym zachęcamy do wpadania na nasze koncerty. Nie gramy zbyt często, więc zachęcamy do śledzenia naszego fejsbukowego profajla by nie przegapić ewentualnych gigów. Na żywo jesteśmy teraz w najlepszej formie.

Serdecznie pozdrawiamy!