Wywiad z Shadowsight 14.12.2011

Wywiad z Shadowsight 14.12.2011r.

Po wielu zmianach w składzie Shadowsight, zostały trzy osoby, czy przewidujecie powiększenie tego składu, czy raczej zostanie skład trzyosobowy ?

Shadowsight: Na chwilę obecną stanowisko osoby odpowiedzialnej za bas jest wolne. Prowadzimy jednak rozmowy z różnymi osobami, wykazującymi zainteresowanie związane z posadą basisty. Odpowiadając tym samym na pytanie TAK – przewidujemy że do końca roku (najpóźniej na początku 2012), Shadowsight będzie znów posiadać pełny, stały skład.

Czy przez te zmiany nie mieliście chwil zwątpienia w Shadowsight? Nie myśleliście nigdy o całkowitym rozwiązaniu grupy?

Kiedy doszło do niemal całkowitego rozłamu zespołu (zostali już tylko założyciele – Michał „Ranger” Marcinkowski i Łukasz „Fiefiur” Szczepański) pojawiło się wiele wątpliwości i zniechęcenia całą tą przygnębiającą sytuacją. Opcja rozwiązania zespołu przewijała się również niejednokrotnie, co na pewno wpływało bardzo negatywnie na całą atmosferę. Nie poddaliśmy się jednak. Stwierdziliśmy że za daleko już to wszystko zabrnęło, nabrało większego formatu (było to już coś większego i znaczącego na pewno więcej niż niewinne jamowanie Łukasza z Michałem, od którego tak naprawdę zaczęła się cała historia Shadowsight) a żeby zaprzestać działalności, tym samym rozwiązując zespół.

W ostatnim czasie pozwoliliście sobie na kilkumiesięczną przerwę. Co się z Wami działo przez ten czas?

To prawda, okres od bodajże samiutkiego początku lipca do ostatniego koncertu (23 listopad) w Uchu był dla nas okresem przerwy, jednak nie było to zamierzone, więc ciężko powiedzieć że „pozwoliliśmy sobie” na to :). Przez te 5 miesięcy staraliśmy się uzupełnić line-up jak szybko tylko dałoby się to zrobić, jednak bezskutecznie. Pomimo braku szczęścia w znajdywaniu nowych ludzi do zespołu, nowy materiał, pomysły i plany konsekwentnie tak jak były, tak do dzisiaj są realizowane. Tak więc śmiało możemy powiedzieć, że pomimo przerwy i chwilowym zniknięciu z trójmiejskiej sceny, zespół nie stał tak do końca w miejscu.

Za sobą macie liczne dema, najnowsze z tego roku, powiedzcie czy jest szansa, że wydacie wreszcie album ?

Na rok 2012 chcemy podjąć się wydania naszego pierwszej debiutanckiej (w pełni już profesjonalnej) płyty longplay. Na razie projekt ten jest jeszcze w fazie planowania (musimy wszystko odpowiednio poukładać i przygotować tak by faktycznie mogło to się wydarzyć), ale sprawa ta a zarazem inicjatywa jest bardzo poważna. Poprzeczkę planujemy postawić sobie bardzo wysoko. Będziemy chcieli ludziom dostarczyć coś naprawdę świetnego i miażdżącego, dlatego też dajemy sobie na to przedsięwzięcie ponad pół roku (planowo płytę chcemy wydać na przełomie maja/czerwca). Jesteśmy bardzo pozytywnie nastawieni i wielce podekscytowani na samą myśl o nadchodzącym krążku. Na razie jednak nie chcemy zdradzać więcej informacji, możemy jednak zapewnić że w nadchodzącym nowym roku będziemy na bieżąco informować, zdradzać nowe detale i szczegóły dotyczące albumu.

Wydaliście w 2011 demo „Path of the Damned”, co możecie o nim powiedzieć, by zachęcić ludzi do zapoznania się z nim ?

„Path of the Damned” to składające się z 5 (tak naprawdę 6, wliczając bonus track) utworów demo, wydane oficjalnie w 7 lipca (release odbył się na koncercie w klubie Rockz, tego samego dnia). Numery znajdujące się na tym demie zdecydowanie różnią się od poprzednich kawałków wydanych na pierwszym amatorskim demie (Defining the Shadow).
Zespół zmienił nieco strukturę i dotychczasowy klimat, jaki można było usłyszeć w poprzednich kompozycjach (przejście z czystego heavy metalu na atmosferę, bardziej dominującą w gatunku power metalu). Nie była to co prawda całkowita zmiana stylistyki (na przykład z racji tego że nie przyspieszyliśmy znacznie tempa, co jest dominującym elementem jeżeli chodzi o perkusję jaką można usłyszeć u innych power/speed metalowych kapel), jednak bardzo szybko dostrzec można znacznie większą dawkę „epickości”, jaka znajduje się na „Path of the Damned”, porównując je do „Defining the Shadow”. Ważną rolę w tym zabiegu odgrywa na pewno (poraz pierwszy w jakimkolwiek rejestrowanym materiale) umieszczony w kawałkach keyboard. Słuchaczy, dobrze czujących się w „epickich” klimatach, ale i nie tylko tych, gorąco zachęcamy do przesłuchania „Path of the Damned” (całe demo odsłuchać można na myspace bądź facebook’u).

Jakie macie plany promocyjne na najbliższe miesiące?

Mamy ich bardzo dużo. W styczniu zaczynamy cykliczny event (w postaci odbywających się co jakiś czas koncertów) pod szyldem „Clash of the Titans”. Mają to być koncerty promujące trójmiejską scenę metalową. Nie mamy zamiaru skupiać się na wybranym gatunku, wręcz przeciwnie, chcemy w kolejnych edycjach, zbierać jak największą ilość zespołów z Trójmiasta (a kto wie, może i nawet z całego województwa), które reprezentować będą najróżniejsze gatunki i odmiany muzyki metalowej.
Drugim, a zarazem największym planem promocyjnym na rok 2012, będzie z pewnością wydanie płyty LP (jak już wcześniej wspominaliśmy, na przełomie maja/czerwca). Oprócz samego release’u krążka, mamy zaplanowane kilka bardzo sporych, mamy nadzieję ciekawych i zaskakujących przedsięwzięć. Na razie jednak nie będziemy zdradzali większej ilości szczegółów, możemy zapewnić tylko że będzie to coś naprawdę wielkiego 🙂
Ponadto, mamy zamiar brać udział w różnego rodzaju festiwalach. Mamy zamiar oddalić się od Trójmiasta na kilka koncertów i spróbować sił na koncertach znajdujących się w najróżniejszych zakątkach Polski. Nieoficjalnie planowana jest również mini-trasa po woj. Pomorskim (związana z wydaniem debiutanckiego albumu). Tak więc jak widać, planów na nadchodzący nowy rok mamy sporo. Mamy nadzieję że uda nam się je wszystkie zrealizować a i kto wie, może i więcej 🙂

Mimo, że koncertujecie i wydaliście demo w tym roku, w Internecie ciągle można spotkać się z plotkami jakoby zespół Shadowsight już nie istniał. Teraz oficjalnie możecie zaprzeczyć tym pogłoską i utrzeć nosa tym, którzy takie wypisują. Czy chcecie je jakoś zdementować ?

Dla nas ludzie rozpowiadający tego rodzaju plotki to też pewnego rodzaju siła napędowa.
Bardzo cieszymy się, że sprawy potoczyły się tak a nie inaczej. Dzięki temu (dziś już zażegnanemu) kryzysowi, Shadowsight można powiedzieć „odrodził się” na nowo i ma się naprawdę dobrze.
Jesteśmy nawet w stanie zaryzykować stwierdzeniem faktu, iż zespół jest w najlepszej formie i składzie od momentu jego powstania. A to wszystko za sprawą nowego członka, perkusisty, Damiana Ciupińskiego (perkusista zespołu Mandalor).
Na początku Damian albo „Ciupaz”, jak zwykli go wszyscy nazywać, miał wystąpić tylko jako gość na 3 koncertach, jednak po tym jakże dla nas ważnym i motywującym powrocie i zagranym, 23 listopada koncercie (zarówno przez nas, ale i z tego co wiemy nie tylko przez nas, najlepszy koncert jaki zagraliśmy w przeciągu tych niespełna 3 lat) stał się on nowym, pełnoprawnym perkusistą Shadowsight.
Bardzo się cieszymy, że nasze szeregi zasila tak świetny i utalentowany perkusista. Jesteśmy pewni, że w tym nowym składzie, Shadowsight będzie w stanie osiągnąć dużo więcej, niż kiedykolwiek.

Gdzie w najbliższym czasie będzie można Was usłyszeć i zobaczyć ?

Najbliższy koncert odbędzie się w Gdyńskim Rockzie 29 grudnia (u naszego boku zagrają zespoły Savant i Warslaughter).
Kolejną zaś, pewną datą jest 12 styczeń w Gdańskim klubie Mechanik. Tym koncertem właśnie rozpoczniemy „Clash of the Titans”.
Na pierwszej edycji zagra z nami Gdański zespół – Hateseed (który być może, tego samego dnia zorganizuje w Mechaniku release party, długo wyczekiwanego debiutanckiego EP)
Na dzień dzisiejszy nieoficjalnie możemy powiedzieć że w lutym również będzie można nas zobaczyć na przynajmniej jednym koncercie. Informacje jednak nie są jeszcze potwierdzone więc będziemy musieli poczekać z oficjalnym ogłoszeniem dat.

Gracie Heavy metal, muzykę, która mam wrażenie nie jest bardzo popularną muzyką w naszym kraju. Jak byście zachęcili ludzi do zapoznania się z tym gatunkiem ?

Tak naprawdę ciężko kogoś na siłe przekonywać do pewnych gatunków. Są gusta i guściki jak powszechnie wiadomo i niektórzy po prostu (nieważne jakby się starali) nie polubią pewnych rodzajów muzyki.
Jeżeli mielibyśmy jednak przekonywać czy zachęcać do zagłębienia się w muzykę, jaką jest heavy metal to ujęlibyśmy to tak : jeżeli lubisz muzykę z kopnięciem, melodycznymi wstawkami, galopującą perkusją, powalającymi solówkami, oszołamiającymi wokalami i niesamowitym klimatem… it’s Heavy Fuckin Metal for you ! 🙂

Muzyka heavy-metalowa to muzyka przepełniona energią i siłą. Z jakich źródeł czerpiecie moc do tworzenia?

Nie kryjemy się z tym (choć, niektórzy nas za to linczują, krytykują i osądzają) że bardzo duża inspiracją dla nas jest wielka legenda heavy metalu jaką jest Iron Maiden. Słychać to zresztą w naszych kompozycjach.
Obok gigantów heavy metalu lat ’80 takich jak Maiden czy Judas Priest, do innych inspiracji zaliczyć możemy na pewno zespoły takie jak Blind Guardian, Helloween, Edguy (słyszalne inspiracje na „Path of the Damned”), Running Wild (narastająca ilość kawałków związanych z tematyką morsko-piracką : „Pirates of the West”, „Marco Polo” czy „Marauders”), Dio, Sabaton, Gamma Ray, Turbo i wiele innych.

Obraliście sobie konkretny cel na drodze kariery czy wręcz przeciwnie – po prostu chcecie grać, dzielić się muzyką i emocjami bez wchodzenia w „showbiznes”?

Muzyka jest dla nas bardzo ważna. Zawsze powtarzaliśmy że najważniejsi byli, są i zawsze będą ludzie, fani przychodzący na koncerty i wspierający nas od początku aż po dzisiejszy dzień. Na pewno fajnie byłoby wybić się choćby na skalę naszego kraju. Będziemy konsekwentnie dążyć do tego aby było o nas słychać coraz więcej i coraz głośniej. Będziemy dążyć do tego by nasza muzyka znaczyła coś na arenie muzycznej w Polsce.
Nie będziemy jednak zapominali o podstawowych (w naszym odczuciu) czynnikach jakimi są 1 – ludzie (czy to fani, czy znajomi, czy nowe osoby przychodzące i wspierające nas na koncertach jak i poza nimi), bez których (i tu chyba każda kapela się z nami zgodzi) zespół tak naprawdę nie istnieje.
Trzeba oddawać należny i zasłużony hołd ludziom, którzy przychodzą na koncerty i pomimo tego że są to tylko małe nic jeszcze nie znaczące lokalne kapelki, wydają pieniądze i poświęcają swój cenny czas aby przyjść, obejrzeć, posłuchać, pobawić się i wesprzeć swój kochany zespół. Drugą ważną sprawą jest to, aby nigdy nie zapominać że muzyka to sztuka a nie wyścig szczurów po kasę, sławę i rozgłos w radiu czy „Mtv”.
Ludzie nie mogą traktować muzyki jako maszyny do zarabiania pieniędzy, zdobywania panienek i robienia wokół siebie jak największego szumu dla sławy. Jeżeli zespoły będą pamiętały o tych 2 wyżej wymienionych sprawach, myślimy że bez problemu można próbować swoich sił we wspomnianym w pytaniu „showbiznesie”.

Muzykę i zespół traktujecie także jako pracę, która powinna przynosić zyski czy jedynie hobby/przyjemność?

Na to pytanie, po częśc odpowiedzieliśmy w poprzednim. Dla nas muzyka to raczej (przynajmniej na dotychczasowym poziomie i formie w jakiej przedstawia się zespół) hobby. Cieszymy się z tego że na koncert przyjdzie większa liczba osób i możemy ze sceny dostrzec nie tylko znajomych ale także nieznajome twarze, które wykazują swoimi reakcjami satysfakcję z naszych koncertów i wyraźnie sprawia im radość prezentowana przez nas muzyka.
Na tym etapie tego typu rzeczy są dla nas najlepszą zapłatą. Nie ukrywamy jednak że chcielibyśmy otrzymywać jakieś godniejsze dochody (z czasem) z grania koncertów, wydawania płyt itd. ale doskonale zdajemy sobie sprawę z tego że na tego typu efekty potrzeba dużo pracy i wkładu. Będziemy jednak wytrwale dążyli do celów wymienionych we wcześniejszym pytaniu.

Czy macie zarys swego wymarzonego albumu? Kto miałby przy nim pracować, jaki miałby być…?

Aktualnie naszym wymarzonym albumem jest ten planowany na rok 2012 🙂
Jak już wcześniej wspomnieliśmy chcemy z tego zrobić naprawdę wielkie przedsięwzięcie, włożyć bardzo dużo pracy, nakładu, serca i czasu.
Na dzień dzisiejszy to jest nasz wymarzony album.

Co uważacie do tej pory za swój największy sukces?

Dla nas największym jak do tej pory sukcesem i osiągnięciem tego zespołu jest fakt iż po niespełna 3 latach jako tako zagłębiliśmy się w tą naszą 3miejską scenę, że mamy grono fanów, którzy nas w bardzo wspaniały sposób zawsze wspierają i sprawiają że każdy koncert jest swego rodzaju metalowym „show”.
Dla takich ludzi aż chce się grać 🙂
Jeżeli chodzi o inne sukcesy to mamy nadzieję że jednym z nich będzie „Clash of the Titans”, a drugim wspominany wcześniej debiutancki krążek w roku 2012 🙂

– http://www.myspace.com/shadowsightband
– http://www.facebook.com/shadowsightband
– http://www.youtube.com/shadowsightPL
– http://www.lastfm.pl/music/shadowsight

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *