The Salvation

Wywiad z The Salvation 26.04.2010r.

The Salvation

Jaki był początek The Salvation? Jak się spotkaliście?
Jack: Z Christusem zostaliśmy przyjaciółmi w 2003 roku i od wtedy żartowaliśmy że powinniśmy razem założyć zespół. Nagraliśmy też razem cover Klamydii „Junkie’s Love” na składankę Klamydii w 2003 roku, więe to był pierwszy raz kiedy razem coś nagraliśmy. Z Anzim graliśmy stare punkowe covery z Thunderbombs i Evil Boys od 2005 roku i także rozmawialiśmy o założeniu zespołu, ale nigdy nie było odpowiedniego czasu na prawdziwy zespół. Kilka lat temu wystąpiliśmy z Evil Boys in Levi i Christus dołączył do nas by zaśpiewać cover Alice Cooper „Lost In America”. I znowu zaczęliśmy rozmawiać o założeniu zespołu, ale wtedy nie mieliśmy na to czasu. Wtedy w grudniu 2009 Christus odwieził Helsinki i wspomniał mi że być może przeprowadzi się do Helsinek na stałe. Więc wtedy wpadłem na pomysł że teraz powinniśmy razem założyć zespół. Miałem kilka piosenek które nie pasowały do Private Line, ale i tak chciałem je nagrać z kimś, pomysł zaczął kiełkować, więc zadzwoniłem do Anziego i spytałem się czy byłby zainteresowany i wtedy wszystki zaczęło iść swoim torem. Anzi zdecydował o przerwie z Stereo Junks! ale Sohei i Mr.Kunt byli zainteresowani kontynuowaniem grania w zespole i dołączenia do nas więc The Salvation narodziło się.

The Salvation jest całkiem nowym zespołem, ale wsdzycy z was są znani z innych zespołów. Czego możemy oczekiwać od waszej muzyki? Czy to będzie jak kombinacja waszych zespołów czy coś innego?
Każdy z nas ma własne wpływy i unikalny styl włączając granie w innych zespołach. Więc każdy oddaje własne osiągnięcia w piosenkach i tworzy brzmienie The Salvation.

Czemu wybraliście „The Salvation” (Zbawienie) jako nazwę zespołu?
Cóż, chcieliśmy nazwę, która miałaby miałaby jakies znaczenie i która opisywałaby jakoś nasz zespół i oczywiście która byłaby świetną nazwą którą każdy powiązałby z nami. Wszyscy mieliśmy sto różny nazw zespołu dowybrania i muszę przyznać, że mimo wszystko wybranie dobrej nazwy nie było proste. Po kilku miesiącach zastanawiania się jaką do cholery wybrać nazwę, Anzi wpadł na nazwę którą miałem napisaną w brudnopisie, było to: The Salvation! Kiedy zaczęliśmy o tym rozmawiac poczuliśmy że to dobra nazwa, ten zespół jest zbawieniem dla Rock’n’Rolla jak i dla nas! Więc tak to było, The Salvation narodził się w marcu 2010!

Jak możesz opisać współpracę i atmosferę w zespole?
Atmosfera zespole jest świetna a współpraca jest łatwa i dobrze nam idzie, nie ważne czy jesteś z Kobe, Japonii czy z Helsinek czy z Tampere czy z gdziekolwiekindziej, rock’n’roll jest uniwersalnym językiem dla The Salvation.

Chcecie nagrać i wydać debiutancki album w tym roku. Jak wam idzie nagrywanie? Macie już jakieś piosenki?
Pisaliśmy piosenki przez całą wiosnę i w tym momencie mamy już 10-15 piosenek na nasz pierwszy album. Ale myślę że musimy napisać co najmniej 10 piosenek zanim pójdziemy nagrywać album. Oczywiście mamy wersje demo tych piosenek ale nie ma sensu publikować nieskończonego materiału. Inspiracja w zespole jest świetna ponieważ cała czwórka tworzy piosenki (ja, Anzi, Christus i Sohei) a Mr.Kunt tworzy partie perkusji. Więc cały czas mamy nowy materiał i mamy setkę riffów i piosenek czekających na skończenie!

Czy na waszej płycie będą piosenki po angielsku czy też może kilka po fińsku?
Tylko po angielsku.

Denerwujecie się przed pierwszym koncertem The Salvation?
Zawsze trochę się denerwuję przedkoncertami, ale kiedy wiesz że jesteś dobrze przygotowany na występ nie ma czego się bać. Ale oczywiście pierwszy raz zawsze jest pierwszym razem. The Salvation strani swoje dziewictwo 23 kwietnia w Vimma – Turku (Fin) a potem drugi raz 21 majana Semifinal – Helsinki (Fin), więc oczywiście da nam to dodatkowy kop adrenaliny by grać nowe piosenki dla publiczności po raz pierwszy!

Planujecie grać też na letnich festiwalach?
Właściwie jesteśmy zainteresowani festiwalami poza granicami Finlandii, ale jeszcze nie zdecydowaliśmy się. Będziemy mieli kilka małych występów w klubach na wiosnę przed pójściem do studia i koncertowaniem na jesieni kiedy pierwszy singiel i album zostanie wydany. Znajdziecie aktualizacje o The Salvation na naszym myspace: www.myspace.com/officialsalvation

Więc możemy oczekiwać koncertów poza granicami Finlandii?
Oczywiście! To nasz główny cel!

A co z coverami? Zamierzacie grać tylko własne piosenki czy też tylko covery?
Głównie własnę muzykę ale oczywiście zamierzamy grać covery od czasu do czasu. To odświeżające grać własne ulubione piosenki.

Kim chciałeś zostać w wieku siedmiu lat?
Cowboy’em, kiedyś miałem cały kostium, duży kapelusz, skurzane buty, pasek z bronią, skórzane buty itd. Miałem to wszystko kiedy miałem 7 lat na szkolnej imprezie z halloweenowej. Było zabawnie! Więc mój kostium zaczął grać bardzo wcześnie.

Ale teraz jesteś znanym rockmanem. Co najbardziej lubisz w byciu muzykiem i graniu w zespole?
Dla mnie najważniejszą rzeczą jest tworzenie i granie nowej muzyki z kreatywnymi i utalentowanymi ludźmi i bawić się tym! Wiesz, możesz być znany z rzeczy które robiłeś w przeszłości, ale jeśli nie zrobisz nic nowego stra sława nie będzie trwać wiecznie. Musisz iść dalej a The Salvation zdecydowanie idzie dalej teraz! Czuje się dobrze!

Jack, czemu zdecydowałeś się być gitarzystą? Co cię zainspirowało?
Zawsze interesowałem się gitarami, gitarzystami I rzeczami jakie możesz zrobić z gitarami. Moje pierwsze spotkanie z gitarą było kiedy mój ojciec kupił starą 7-strunową akustyczną gitarę od Soviet Union w latach 70′. A ja ją zniszczyłem kiedy miałem z 4 lata. Po tym zacząłem budować udawaną drewnianą gitarę i grać na niej jak na „air guitar” słuchającmoich ulubionych zespołów jak Hanoi Rocks, Smack, Dingo, Guns’n’Roses, Metallica, AC/DC, Queen, Iron Maiden, Whitesnake, Sex Pistols, KISS, Nirwana itd. Zanim dostałem swoją pierwszą gitarę kiedy miałem 23 lat pożyczyłem akustyczną Yamaha od mojej starszej siostry jak obiecałem że jej nie zniszczę. Na niej skomponowałem swoje pierwsze piosenki…i tak potoczyła się moja historia…

Kim są twoim idole? Dla ciebie lub dla zespołu.
Cóż, moja rodzina i znajomi są moimi najważniejszymi idolami. Zazwyczaj nie ubóstwiam artystów lub zespołów. Znam za dużo gitarzystów i zespołów by wymienić je tutaj wszystkie ale by wymienić kilka muszę przyznać: Slash & Izzy Stradlin, Andy McCoy, Manchuria, Agnus & Malcolm Young, Brian May, Adrian Smith, Randy Rhoads, James Hetfield and Kurt Cobain. To są gitarzyści którzy zainspirowali mnie do grania na gitarze. Oczywiście powinienem wymienić tysiąc innych których poznałem później jak Keith Richards itd. ale to zajęło by wieczność. Zespoły które inspirowały mnie w młodości już wymieniłem we wcześniejszym pytaniu.

Nasz zespół ma nawet podobny gust muzyczny, ale oczywiście kazy ma właśne ulubione zespoły.

Boisz się czegoś? Jaki jest twój najgorszy koszmar?
Cóż, w tej chwili jestem wkurzony na fiński rząd który chce wybudować 2 elektrownie jądrowe w Finlandii z powodu swojej chciwości. Ci głupi ludzie chcą sprawić by Finlandia była nuklearnym nieużytkiem dla następnych pokoleń, naprawdę mądre posunięcie, NIE. To dziwne jak niektórzy ludzie mogę być talk daleko od rzeczywistości że pieniądze są ważniejsze niż czysta fińska natura. Więc cóż, może trochę boje się korupcji co to może spowodować w rękach ludzi którzy mają za dużo władzy w Finlandii. Rozumiesz, musimy szanować naturę.

Bez czego nie wyobrażasz sobie życia?
Rodzina, muzyka, dobrzy przyjaciele, sauna, ruisleipä, domek letniskowy & natura, graavilohi=pieczony łosoś mojej mamy, Tabasco & Gibson Les Paul.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *