Neuronia – wywiad

W zespole Neuronia wciąż zmienia się skład. Powiedzcie, czy to Wam utrudnia pracę w zespole, czy raczej działa na Was inspirująco, bo jak wiadomo, wraz z nowymi ludźmi do zespołu przychodzą też nowe pomysły?

Tektur (wokal): Sama odpowiedziałaś na to pytanie (śmiech). Wiadomo, że roszady personalne w zespole wymuszają pewien przestój, bo trzeba jakby od nowa przygotować grane już kawałki, ale w przypadku Neuronii każda zmiana w składzie była w pewien sposób krokiem do przodu. Nie chodzi o same umiejętności, bo byli członkowie Neuronii w przeważającej większości grają bardzo dobrze, ale przede wszystkim o otwartość i świeżość spojrzenia na muzykę. Dzięki ostatnim zmianom w składzie mogliśmy nagrać najnowszą EP-kę na satysfakcjonującym nas poziomie – wszyscy aktywnie brali udział w aranżach i komponowaniu.

W tym roku ukazała się Wasza najnowsza EP’ka „Insanity Relapse”. Opowiedzcie coś o niej, czego możemy oczekiwać po tych nagraniach?

„Insanity Relapse” to podróż po różnych rodzajach szaleństwa. Mamy tutaj bezsenność, tortury („Alone in the Dark” mówi o tym, co dzieje się obecnie w Syrii pod reżimem Assada), opętanie polityką i w końcu klasyczny już lovecraftowski obłęd w „Moon Over Providence”.

Ogólnie pod koniec 2011 roku mieliśmy już gotowe kilka numerów, które ograliśmy już na koncertach i coś trzeba było z nimi zrobić. Sporo czasu minęło też od ukazania się naszego poprzedniego albumu i postanowiliśmy o sobie przypomnieć. Umówiliśmy się z Pawłem „Janosem” Grabowskim na nagrania w marcu 2012 i do tego czasu usilnie szlifowaliśmy aranże. Dzięki doświadczeniu i umiejętnościom Janosa bardzo szybko mieliśmy gotowy materiał w ręku.

A czego można się spodziewać po tych numerach! Najprościej mówiąc: melodii, energii i wkurwienia. Przede wszystkim jednak melodii. Myślę, że płytka może się spodobać przede wszystkim tym, którzy lubią thrash z lekką domieszką melodic deathu i nowoczesne brzmienie, no i nie zrażają ich czyste wokale bez chrypy czy growlu.

Czy Wasze najnowsze dzieło „Insanity relapse” jest wprowadzeniem do kolejnego longplay’a zespołu Neuronia? Jeśli tak, to kiedy możemy oczekiwać kolejnej płyty?

Wprowadzeniem – tak, natomiast nie zamierzamy umieszczać na kolejnej płycie żadnego z numerów z EP-ki, chyba, że w charakterze bonusów. Planujemy nagranie płyty w przyszłym roku, mamy już sporo fajnych patentów i cały czas ogrywamy je na próbach. Mamy nadzieję, że uda nam się zaskoczyć wszystkich w 2013.

Muzykę, którą wykonujecie określacie ogólnie jako „metal”, ale mnie ciekawią wszelakiej maści wpływy muzyczne, które kształtują muzykę zespołu Neuronia. Z jakich gatunków czerpiecie inspirację?

Nie starczyłoby miejsca w Internecie (śmiech). Czerpiemy ze wszystkich gatunków metalu – od hard rocka po ekstremalny black, lubimy też brzmienia psychodeliczne i progresywne. Jedno, co łączy nas wszystkich, to uwielbienie dla klasycznego thrashu – wszyscy to lubimy i chyba przebija się to w naszej muzyce.

Czy pozostałe zespoły, w których gracie, mają wpływ na muzykę Neuronii? Czy raczej to, co tworzycie w innych kapelach nie ma wpływu na ten zespół?

Można tak powiedzieć. Lewy, który grywa często jam sessions, ma wielki talent do improwizacji i potrafi bardzo szybko wymyślić dobry riff czy solo. Beton, który oprócz basowania u nas jest liderem maszyny śmierci pod nazwą Mesmerized i udziela się też w deathgrindowym Anticipate, wniósł do naszej muzyki wiele deathowych patentów, które słychać na ostatniej EPce. Lukas z kolei ma długą praktykę grania melodyjnego deathu w Whichheaven, więc wpasował się elegancko i dał nam duży zastrzyk energii. My dwaj z Miśkiem nie gramy w innych zespołach, więc nie wnosimy nic nowego (śmiech).

Przeglądając Waszą oficjalną stronę internetową przeczytałam, że Waszą EP’kę „Insanity relapse” można pobrać za darmo. Skąd taka decyzja? Czy to jakiś prezent dla fanów, czy raczej stwierdziliście, że w dzisiejszych czasach gdzie dużo osób pobiera nielegalnie muzykę z sieci nie ma sensu wystawiać EP’ki na sprzedaż?

Dokładnie to ostatnie. EP-ka to format wybitnie internetowy, nie widzieliśmy sensu długiego szukania wydawcy dla niej, tym bardziej, że chcieliśmy ją szybko puścić w świat. Prezent dla fanów? Też jak najbardziej, chcieliśmy o sobie przypomnieć i dać naszym fanom trochę nowej muzy.

Gdzie w najbliższym czasie będzie można Was posłuchać na żywo?

21 grudnia zagramy z Lost Soul, Supreme Lord i Evil District w Poznaniu. Dalej idących planów koncertowych na razie nie mamy.

W swoim dorobku macie utwory po angielsku, a jakie są szanse na utwory w naszym ojczystym języku?

Zerowe. W zeszłym roku wydaliśmy singiel pt. „Trzymaj gardę” – polskojęzyczną wersję „Put Your Dukes Up”. Liczyliśmy na zainteresowanie, ale raczej go nie było. Poza tym ja piszę teksty i śpiewam i wolę robić to po angielsku – tak jest mi i szybciej, i łatwiej.

Co chcecie przekazać swoim fanom przed końcem świata? 🙂

Żeby przyszli na koncert w Poznaniu, zanim świat się skończy (śmiech). A tak na poważnie: żadnego końca świata nie będzie, więc pozdrawiamy Was i mamy nadzieję, że zobaczymy się z Wami w przyszłym roku gdzieś na trasie! Chodźcie na koncerty lokalnych kapel, kupujcie płyty i wspierajcie polską scenę! Do zobaczenia!