Devilish Impressions – „Adventvs”

Dwa lata po wydaniu albumu długogrającego „Simulacra”, przyszedł czas na kolejną dawkę black metalowych brzmień zawartych na EPce o tytule „Adventvs”.

„Adventvs” ukazał się w ekskluzywnym digipacku z lakierem UV i 20-stronicową książeczką, z obszernym komentarzem i nieujawnianymi dotąd szczegółami dotyczącymi okoliczności formowania się zespołu. Na program Epki składają się dwa nowe utwory, ukazujące obecną kondycję zespołu oraz jego zredefiniowaną formułę muzyczną, a także nigdzie dotąd niepublikowane demo z 2002 roku ‘Eritis sicvt Devs’, łącznie ponad 60 minut muzyki.  Oprawę graficzną wydawnictwa wykonał Black Moon Design

Tracklista:

ADVENTVS
1. Adventvs Regis – 10.08
2. Meteoron – 06.51

ERITIS SICVT DEVS
3. Moon – 19.50
4. Var – 14.24
5. Dies Irae – 11.39

Niech nie myli Was forma EP – płytka gra pełną godzinę, więc często dłużej niż  longplay nie jednej kapeli!

Na czym polega podział EPki na dwa rozdziały?

„Z pewnością zauważycie ogromny dystans dzielący numery otwierające ‘Adventvs’ w stosunku do tych z ‘Eritis sicvt Devs’, szczególnie pod kątem technicznym i produkcyjnym. W tym jednak tkwi istota tejże retrospekcji, chcieliśmy bowiem, abyście i Wy mogli zobaczyć obraz Devilish Impressions w czasie powstawania zespołu i zestawić go z tym, co prezentujemy obecnie.(…) –komentuje zespół.

Co również ciekawe, nowe utwory zarejestrowane zostały w kilku miejscach z udziałem różnych realizatorów: Hertz Studio (perkusja – Sławek i Wojtek Wiesławscy), Icaros Studio (gitary – Quazarre) oraz Sound Division Studio, gdzie pod okiem Arka Malczewskiego (Behemoth, Decapitated, Hate) nagrano wokale, dokonany został re-amping gitar, mix oraz mastering.

Devilish Impressions  fanów już zdążył przyzwyczaić do swojej oryginalności i nieprzewidywalności. Tym samym zaczynamy przygodę z albumem utworem „Adventvs Regis” , który początkowo traktuje nas intrem wprowadzającym, by niedługo później przejść do najczarniejszy metalowych brzmień.  Dla wielu z Was okaże się wręcz poezją, gdyż nie mdli nas z przesłodzenia, ale dozuje nam ciekawe, chwytliwe melodie, które oczarują nie tylko black metalowych fanów. Kto do tej pory nie wierzył w kunszt wokalu Quazarre’a, ma okazję przekonać się, że obecnie na polskim rynku jest bezkonkurencyjny, a i na światowym bez wątpienia się wyróżnia. Tak, pierwszy utwór trwa aż 10 min, ale zapewniam Was, nie będziecie się nudzić.

Przechodzimy do kawałka „Meteoron”. Przypominam, że to świeże produkcje Devilish Impressions, warto zatem posłuchać chociażby dlatego, by przekonać się, co aktualnie prezentuje opolski zespół. A jak szybko się przekonacie, prezentuje kawał dobrego black metalu.  Wzorce mocno skandynawskie tworzą bardzo dobrze znany, ciepły klimat, oczywiście dla znawców gatunku. Szorstki krzyk, przeplatany tekstem mówionym oraz śpiewanym, także w języku polskim, to wszystko się zgadza, a dodatkowo napawa dumą. Już na tym etapie możemy stwierdzić, że nowe propozycje Devilish są zdecydowanie agresywniejsze i brutalniejsze niż materiał zawarty na albumie „Simulacra”. Nie pozostaje życzyć nic innego jak ciężkiego odbioru!

W utworach gościnnie pojawili się Contemplatron – śpiew alikwotowy, rytualne dzwonki tybetańskie (dril bu) oraz chiński gong (Tam-Tam). Śladowe ilości efektów syntetycznych dograł znany z Asgaard Wojciech ‘Flumen’ Kostrzewa.

I uwaga, przechodzimy do drugiej części płyty, do utworów z 2002 roku, które nie zostały wcześniej wydane. Na pierwszy rzut idzie kawałek „Moon”, rozpoczynający się spokojnym, klimatycznym intrem.  Spokojnie, ma  czas się rozkręcić, gdyż trwa niemalże 20 minut. Nie przestraszcie się wejścia gitaro-wokalnego. Ma moc! Z góry uspakajamy, tak ten głos jest głosem Quazarre. Przyznacie, że brzmi ciekawie. Do tego refreny półśpiewane, dlaczego nie. Wydaje się jakby wokale były dopełnieniem melodii, a zatem na pierwszy plan wyhodzi muzyka. „Var” to mocne odniesienie do klasyki, z momentami wolniejszymi, ale głównie ciężkimi riffami. „Dies Irae” zaczyna się dźwiękami syntezatora i podobnie się kończy. Nie ma się co rozdrabniać- rozpierducha jak w poprzednich kawałkach, prawdziwe targowisko blackowych dźwięków!

‘Eritis sicvt Devs’ zarejestrowany w 2002 roku pod okiem Pawła Wołczyka w D.J. Wołkos 666 Studio został poddany cyfrowemu re-masteringowi z początkiem br.

Dla kogo EPka „Adventvs”? Dla prawdziwych fanów black metalowych dźwięków, a także grania ciężkiego, ale w ciekawy sposób, z dawką melodii i wokali czystych. Z czystym sumieniem polecam!

8/10 kropel krwi

‘Adventvs’ oraz najnowsze wzory merchandise Devilish Impressions do nabycia za pośrednictwem www.devilishimpressions.8merch.com

Więcej szczegółów na: www.facebook.com/devilishimpressions