Angela

Wywiad z Angelą z Arch Enemy 23.01.2012r.

Odnośnie nowej płyty nie sposób nie spotkać się z opinią, iż Wasz dawny styl uległ zmianie. Płyta różni się od swoich poprzedniczek i wzbudziła wiele kontrowersji. Czy ta zmiana była celowa i czy Arch Enemy nadal szuka swojego stylu?

Angela: Khaos Legions brzmi w 100% jak Arch Enemy. Nie wiem co masz na myśli, mówiąc, że brzmi inaczej/ jest kontrowersyjny. Słychać pierwsze dźwięki Yesterday Is Dead And Gone i wiesz, że to album Arch Enemy. Mamy nasz podpis dźwiękowy – żaden inny zespół nie brzmi jak my.

Jak do tej pory przebiega trasa promująca krążek „Khaos Legions”? Są jakieś zdarzenia, które zapamiętacie na całe życie?

Zagraliśmy naprawdę kameralne promocyjne show w Niemieckim klubie młodzieżowym, gdzie w zasadzie zaczynałam z moim pierwszym zespołem Asmodina na początku lat 90-tych. To było szczególne dla mnie. Ponadto nagraliśmy DVD podczas trasy promującej ten album w moim rodzinnnym mieście Kolonii, to jest coś co zapamiętam na zawsze.

Gratuluję świetnego klipu do utworu pt.: „Yesterday is dead and gone” oraz koncertowego „Bloodstaind cross” z płyty „Khaos Legions”. Czy wchodzi w grę realizacja kolejnego teledysku?

Tak, mamy zamiar nakręcić kolejny klip pod koniec marca tego roku. Jednak wciąż nie zdecydowaliśmy do jakiego utworu.

Arch Enemy to już nie amatorski band. Czujecie, że osiągneliście apogeum w swej karierze, czy macie w sobie siłę, by sięgać po coś więcej?

Wciąż rozwijamy się z każdym albumem, ale prawda jest taka, że jesteśmy extremalnie metalowym zespołem. Nigdy nie osiągniemy sukcesu komercyjnego, takiego jak zespoły bardziej z głównego nurtu. Nie dbamy o to. Cieszymy się z tego co mamy, mamy niesamowitych fanów na całym świecie i nie idziemy na kompromis odnośnie naszego brzmienia. Kochamy ekstremalny metal, więc zostaniemy ekstremalni. Nie chcemy być kolejną Metallicą.

Przy okazji wróćmy do historii. Po wydanym w 2001 roku albumie Wages of Sin nastąpił stopniowy wzrost popularności zespołu. Niewątpliwie w największym stopniu jest to zasługa Angeli. Z perspektywy czasu czujecie, że Angela stała się Waszym kluczem do sukcesu, czy tylko jego składnikiem pośród wielu innych?

Cóż, z pewnością zwróciłam zasłużoną uwagę na świetny zespół metalowy. Ale nasz ciągły sukces jest wynikiem ciężkiego i nieugiętego koncertowania oraz etyki pracy. Zarządzam Arch Enemy, związane jest to z decyzjami, które zarówno mogą nas tworzyć jak i zniszczyć. Jak do tej pory wydaje się, że wykonałam dobrą robotę, zarówno na scenie jak i poza nią.

Czy przez te ponad 10 lat grania w owym składzie nie mieliście nigdy uczucia, że jesteście sobą zmęczeni?

Nie, jesteśmy rodziną. Kochamy to, co robimy razem. Szanujemy się wzajemnie. Dlaczego miałabym mieć dosyć moich najlepszych przyjaciół, którzy przy okazji są najlepszymi metalowymi muzykami, jakich kiedykolwiek spotkałam?

Jak wygląda proces tworzenia nowych utworów Arch Enemy? Każdy pracuje sam w domu, czy czerpiecie z wspólnego jammowania podczas prób?

Michael jammuje często z Danielem i Sharlee. On jest zdecydowanie siłą napędową, jeśli chodzi o tworzenie nowej muzyki i kocha robić to według starej szkoły.

Jakie znaczenie mają dla Was często przewijające się w Waszych tekstach hasła: „rewolucja”, „chaos”, „anarchia”? Śmiało mogę powiedzieć, że te hasła to nieodłączna część Arch Enemy!

Cóż, to jest właśnie to, o co w metalu powinno chodzić – chaos, anarchia i rewolucja. Nie jesteśmy rock’n rollowym zespołem na przyjęcia. Jesteśmy źli, agresywni i polityczni, na swego rodzaju „pierdolcie się wszyscy” sposób. Muzyka, wygląd i przesłanie Arch Enemy to jedna całość.

Na swoim koncie macie 2 koncertowe płyty DVD, a trzecia została zarejestrowana 13 grudnia w Kolonii. Możecie uchylić rąbka tajemnicy co do niej? Czy przewidujecie jakieś extra dodatki dla fanów?

Planujemy wydać nowe DVD w 2013 lub 2014, które udokumentuje „Khaos World Tour”. Sfilmujemy więcej koncertów na to DVD. Poczułam, że byłoby jednak wyjątkowo nagrać koncert w mieście, w którym się urodziłam i które mnie wychowało.

Czy masz czas żeby zwiedzać podczas trasy koncertowej? Co robisz kiedy w trasie złapie Cię nuda?

Nigdy się nie nudzę. Mam zbyt wiele do zrobienia. Chodzę na spacery, zwiedzam okolice… Lubię oglądać ludzi w zwykłych sytuacjach na ulicy. Nie jestem zwolenniczką wycieczek dla samego zwiedzania. Prawdziwe życie interesuje mnie bardziej niż starożytne zabytki.

O muzyce metalowej możecie powiedzieć wszystko, prawda? Tak więc, który kraj lub kraje, gra najlepszy metal na świecie Twoim zdaniem?

Najlepszy metal jest grany WSZĘDZIE. To jest jeden świat, nie widzę, już granic. Muzyka nie ma barier i my ich nie czujemy. Fani metalu są pasjonatami swojej muzyki gdziekolwiek jesteś. Jesteśmy jedną wielką rodziną.

Na youtube jest wiele coverów Waszych utworów. Oglądasz je czasami? Co o nich sądzisz? Też gram covery Waszych utworów, praktykuję grę na gitarzę i growl i jestem ciekawa jak reagujecie na te filmy?

Nie, naprawdę nie oglądam takich klipów… Jestem znacznie bardziej zainteresowana muzykami, którzy tworzą swoje własne rzeczy w przeciwieństwie do coverów innych… Są to zabawne rzeczy, ale nie mówią nic o umiejętności i talencie danego muzyka.

A jak to jest z tym wegetarianizmem? Nikt z Was naprawdę nie je mięsa? Przyznaję, że też preferuję wegetarianizm, ale w Polsce nie jest zbyt popularny, a tacy ludzie są uważani za „dziwaków”. Czy podróżując po świecie, spotkaliście się z taką opinią?

Jedzenie mięsa nie jest fajne, lub po prostu nie zdrowe, eko-nieprzyjazne i okrutne. Wszyscy jesteśmy wegetarianami, ponieważ wierzymy, że zmiana jest konieczna. Chcę utrzymać smukłą sylwetkę, być w formie i młody wygląd, więc jestem weganką. Mam 37 lat i jestem w znacznie lepszej formie i znacznie silniejsza niż ludzie w połowie mojego wieku. Jestem żywym dowodem, że bycie weganinem kopie tyłek.

Skupmy się na Polsce. Jak pamiętasz ostatnie 3 koncerty w naszym kraju? Czy miałaś okazję spotkać się z fanami z Polski?

Koncerty były dobre, fani metalu są bardzo namiętni. Zawsze mieliśmy problemy z organizatorami i z otrzymaniem zapłaty w Polsce, więc nie wiemy czy zagramy w Polsce ponownie.

Ostatnio gracie dużo koncertów promujących nowy album „Khaos Legions”. Czy planujecie w najbliższej przyszłości koncert w Polsce? Czy będzie okazja do spotkania z fanami? W plebiscycie „Najlepszy koncert zogranizowany przez United Visions w 2011 roku” zajeliście 2 miejsce.

Tak jak powiedziałam, jeśli znajdziemy wiarygodnego organizatora, chcielibyśmy wrócić.

Przy okazji: W Polsce, macie prawdopodobnie najświeższy i najbardziej akrtwny Fanklub na świecie, który zrzesza fanów praktycznie z całego świata. Czy wiesz coś o tym? Co sądzisz o takim zangażowaniu fanów?

Myślę, że to jest fajne kiedy ludzie razem wspierają swoje ulubione zespoły… Przemysł muzyczny stał się bardzo trudnym miejscem i zespoły, żeby przetrwać, muszą korzystać z każdej możliwej pomocy.

Na koniec: Czy mogę prosić o kilka słów do „Polskich Legionów Khaosu”?

Dziękuję za to, że Polska trzyma wysoko czarną flagę chaosu w nasze imię. Stay pure fucking metal – mam nadzieję że już niedługo znowu będziemy mogli zderzyć się ze sobą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *