Valyen Songbird (Hegemony)

Zespół Hegemony, jest młodym zespołem, który podbija serca coraz większej liczby ludzi. Jednak, proszę jeśli możesz; Opisz w kilku słowach Hegemony, dla tych, którzy jeszcze nie mieli okazji zapoznać się z Waszą twórczością.
Valyen Songbird: Hegemony – nietypowy twór. Ma w sobie wpływy zarówno gotyku, jak i progresji. Chcieliśmy połączyć to, co każdy z nas lubi najbardziej, czego słucha najchętniej i co sam najchętniej wykonuje. Wyszło nam myślę dość interesujące połączenie typowo progresywnych kawałków z gotyckim wokalem. Taka mała synteza. Spodoba się wszystkim, którzy kochają metal progresywny, symfoniczny czy gotycki 🙂

 

To na pewno 🙂 Tak à propos muzyki, w zeszłym roku wydaliście świetną EP’ke „Awakening”, która zawiera 3 utwory. Przybliż nam trochę tą EP’kę i opowiedz o niej co nieco. Kto stoi za tekstami na „Awakening”, a kto z Was odpowiada za muzyką? I gdzie można ją nabyć? Czy tylko poprzez internet w wersji MP3, czy jest także w „fizycznym” formacie?
Taaak, ta EPka to było nasze pierwsze nieśmiałe marzenie. Właśnie ją rozszerzamy o kolejne dwa utwory, które także znajdują się w sieci – „Orison” oraz „Labyrinth”. Zdecydowaliśmy, że tak będzie lepiej, tym bardziej, że w te wakacje planujemy ruszyć pełną parą z nagrywaniem Longplaya.
Na EPce znajdują się kawałki zróżnicowane stylistycznie – chcieliśmy pokazać różne emocje i twarze Hegemony. Wszystkie teksty pisze Wojtek Muchowicz, to samo tyczy się muzyki. Oczywiście partie poszczególnych instrumentów są konsultowane, wiadomo, że w studio podczas nagrań wszystkim nam wpadają nowe pomysły i staramy się je uskuteczniać. Jednak za całość formalną, wyrazową oraz tekstową odpowiada Wojtek. Wyjątkiem są partie perkusji – pisane w głównej mierze przez Maćka Boreckiego w porozumieniu z naszym „hegemonem” Wojtkiem 🙂
Co do samej EP – obecnie jest dostępna do kupienia w serwisie Bandcamp ( www.hegemony.bandcamp.com ) i zawiera 3 utwory (na dniach trafią też tam pozostałe, wyżej wymienione dwa). Planujemy wydać krążek już niedługo 🙂

 

Skoro wspomniałaś o longplay’u, czy będzie on zawierał stricte nowe kompozycje, czy pojawią się na nim także te z EP’ki?
Trafią na niego te z EP, ale oprócz tego pojawi się przynajmniej 5 nowych kawałków, także bardzo zróżnicowanych. W tym pozostałe części cyklu Asylum, którego część 2 i 4 znajdują się na EP.

 

To już się nie mogę doczekać tego albumu, podejrzewam, że tak jak i inni fani Hegemony. A zdradź jeszcze proszę, czy na Waszym debiutanckim krążku, pojawi się jakiś kawałek po polsku?
Na razie nie planujemy. Najlepiej wyrażamy się po angielsku, i chodź zdaję sobie sprawę, ze trzeba popracować nad akcentem, pozostaniemy na razie przy angielskim. Pojawiały się pomysły aranżacji dobrych polskich utworów lub adaptacji polskiej poezji, jednak owe idee na razie zeszły na dalszy plan i czekają grzecznie na swój moment 🙂

 

Nie ukrywam, że trochę szkoda, bo liczyłam, że usłyszę Ciebie śpiewającą jednak po polsku 🙁 Ale nic to, zespół Hegemony ma za to nową „zdobycz”, czyli nowego gitarzystę Olka Pawluczenko. Dlaczego Wasz wybór padł akurat nie niego i co Twoim zdaniem Olek, wniesie do Hegemony?
Tak, po dłuższych poszukiwaniach znaleźliśmy Olka. Jest przede wszystkim znakomitym gitarzystą, o dużym zapasie technicznym. Wybór nie mógł być inny – prog metal nie jest „najłatwiejszym” gatunkiem w sensie przyzwyczajania się do niespotykanych i dziwnych konstrukcji formalnych i melodyczno-rytmicznych. Wymaga precyzji i skupienia na szczególe. Olek doskonale to rozumie. Myślę, ze wniesie tu i ówdzie soczyste sola gitarowe w naszym klimacie, a kto wie, jakie jeszcze niespodzianki wynikną z tego rozszerzenia składu 😉

 

Świetnie, gitarzysta już jest, prace nad debiutem trwają, a czy zatem znajdzie się miejsce na koncerty? Gdzie w najbliższym czasie będzie Was można posłuchać i zobaczyć?
Do tej pory zagraliśmy już kilka gigów, ostatni, jeszcze z Piotrkiem Golisem, w Tawernie pod Różą Wiatrów w Tychach. Na chwilę obecną skupiamy się nad dopracowaniem materiału i oczywiście musimy dać Olkowi trochę czasu na zapoznanie się z całym materiałem. Do tego dochodzą plany nagraniowe – myślę, że na jesień wrócimy gotowi do odbycia jakiejś trasy po Śląsku albo i po Polsce 🙂

 

Mam nadzieję, że zahaczycie wtedy o Poznań?
Jeśli będzie możliwość – z największą przyjemnością 🙂

 

Trzymam zatem kciuki aby Was zobaczyć w Poznaniu 🙂 Przeprowadzając ten wywiad jednak, nie mogę nie zapytać o Twój niesamowity głos. Pobierałaś, bądź też pobierasz lekcje śpiewu? A może uczęszczałaś do Szkoły Muzycznej?
Tak, dopiero co ukończyłam wydział wokalny Akademii Muzycznej w Katowicach, obroniłam się dosłownie wczoraj  Śpiewam w sumie dopiero od pięciu lat, w związku z tym planuję dalszą naukę w te stronę
Wcześniej skończyłam oba stopnie szkoły muzycznej na fortepianie.
Nie tylko ja jednak mam wykształcenie muzyczne – Wojtek także skończył Szkołę Muzyczną II stopnia (gitara); Olek także jest wykształconym muzykiem. Maciek od lat pobiera lekcje perkusji, a Artur jest moim zdaniem wprost genialnym samoukiem 🙂

 

 

Właśnie miałam zapytać, jak mają się pozostali członkowie Hegemony i cieszę się, że są tam profesjonaliści, którzy chcą dzielić się poprzez twórczość Hegemony swoim talentem i umiejętnościami 🙂
Każde z nas wniosło coś do tego zespołu. Oczywiście wykształcenie nie jest absolutnie konieczne, żeby grać i tworzyć świetną muzykę, jednak zdecydowanie pomaga 😉

 

A powiedź, co lub kto „pchnął” Ciebie w kierunku śpiewu? Czy Ty od zawsze wiedziałaś, że śpiew to jest to czym chcesz się zajmować w tzw. „dorosłym życiu”, czy był to czysty przypadek?
To jest bardzo ciekawe pytanie.
Od zawsze było wiadomo, że pójdę w którąś gałąź sztuki. Rodzice od najmłodszych lat dbali o moją edukację muzyczną. Tak więc w wieku 7 lat trafiłam na fortepian do PSM I stopnia w Żorach. Moja edukacja trwała 12 lat. Muszę przyznać jednak, że fortepian nigdy nie był tym, co kochałam najbardziej. Wtedy chyba jeszcze nie przeczuwałam co tak naprawdę chcę robić. Jedno było pewne – moje ulubione przedmioty w SM to chór, rytmika, kształcenie słuchu, wszystko co zawierało śpiewanie
Dyplom (coś a la matura muzyczna) robiłam jednocześnie z maturą. Wtedy uczęszczałam też na lekcje rysunku i właściwie byłam zdecydowana, żeby złożyć teczkę na ASP. Ale we wrześniu roku maturalnego jakoś tak po prostu… wpadłam na pomysł, czy by nie spróbować tak z głupia frant zdawać na wydział wokalny, skoro tak lubię chór. No i tak to się jakoś potoczyło, że zostałam śpiewaczką, a teczka na ASP nigdy nie została nawet skompletowana 😉

 

11. Nie śmiem nawet wątpić w Twoje zdolności manualne, ale cieszę się, że nie poszłaś na ASP  Niemniej jednak, jestem strasznie ciekawa, czy są jakieś wokalistki, bądź piosenkarki, które podziwiasz, które Ciebie inspirują?
Inspiruje mnie wiele osób i to pod bardzo różnymi względami. Oczywiście większość moich inspiracji wiąże się z muzyką klasyczną. Moją absolutną i największą można rzec, idolką, jest śpiewaczka Diana Damrau. Jest po prostu bezkonkurencyjna. Wystarczy poszukać jej wykonań znanej szeroko Arii Królowej Nocy z Czarodziejskiego Fletu Mozarta – nawet jej nagrania live z sesji nagraniowych są po prostu bezbłędne za pierwszym podejściem
Z klasyki podziwiam też Katleen Battle –  tutaj głównie chodzi o szeroko pojętą muzykę dawną, w której (oprócz Hegemony  ) się specjalizuję.
Jest jeszcze bardzo wiele innych nazwisk świata klasycznego, z moją panią profesor, która prowadziła mnie przez te pięć lat, na czele
Ze środowiska czerpię dużo z bardzo wielu osób. Podziwiam wrodzoną klasę Tarji Turunen, to jak wygląda na scenie i aurę, jaka z niej bije. Bardzo podoba mi się klasyczny śpiew Simone Simons, chciałabym, żeby śpiewała już tylko klasyką 🙂 No i jest piękna, czy to też może inspirować?
I może to zabrzmi dziwnie, ale bardzo inspiruje mnie Mikael Åkerfeldt z Opeth – to, jak różnorodne barwy głosu i nastroje potrafi uzyskać i to jak emocjonalnie a jednak nieprzesadnie można śpiewać prog metal

 

Uroda też może inspirować, z całą pewnością. Wspomniałaś coś o muzyce dawnej. Czy zatem masz jakiś inny zespół, lub też projekt poza Hegemony?
Miałam na myśli to, czym zajmuję się na studiach. Jak chyba w każdej dziedzinie dokonuje się pewnych specjalizacji – mój typ głosu oraz zainteresowania predestynują mnie szczególnie do wykonywania muzyki dawnej z naciskiem na barok. To głównie projektom dawnym poświeciłam się w trakcie studiów i mam nadzieje również po
Muzyka współczesna (w rozumieniu muzyki klasycznej) także bardzo mnie ciekawi, lubię podejmować się nowych projektów i uczestniczyć w prapremierach 🙂

 

Na zakończenie, może chciałabyś za pośrednictwem portalu BloodArt, powiedzieć kilka słów do fanów Hegemony?
Słuchajcie muzyki, którą kochanie i nigdy się jej nie wstydźcie! Starajcie się poznawać jak najwięcej gatunków, można trafić na perłę nawet tam, gdzie się jej człowiek nie spodziewa
A przede wszystkim – każdy ma jakiś dar, szukajcie go w sobie i nie poddawajcie się
A poza tym mam nadzieje, że muzyka Hegemony się Wam spodoba 🙂

 

Dziękuję za profesjonalny i miły wywiad.
Czytajcie BloodArta!