Otivm – Sever The Sun

Otivm – Sever The Sun

1. A Heap Of Broken Images
2. Idols Of Ashes
3. Portrait
4. Silence And Awakening
5. The Dividing Veil

Zanim zabrałam się za słuchanie Ep’ki Otivm byłam przekonana, że jakiś tam zespół z Włoch nie może mnie niczym zaskoczyć, ot kopiowanie znanych muzyków, zero świeżych, ciekawych melodii i pomysłów.
Nawet nie wiecie jak bardzo się pomyliłam. Moja mina tuż po pierwszych dźwiękach ‚A heap Of Broken Images’ wyglądała niczym mina 5 latka na widok dużej porcji lodów z bitą śmietaną 🙂
Z głośników rozbrzmiewały soczyste, miejscami brutalne dźwięki. Growl sprytnie wymieszany z łagodnym głosem, który w przypadku tego zespołu, wcale nie jest tłem, ciekawym dodatkiem, tutaj jest raczej przemyślanym zabiegiem idealnie wkomponowanym w surowość, ostrość gitar i perkusji. Jest niczym głos anioła, który zamiast zapraszać nas do przekroczenia bram niebieskich, zachęca nas do poznania czeluści piekielnych. Tak więc z każdym dźwiękiem, schodzimy niżej i niżej, aż do ostatniego kręgu. By za chwilę powrócić na ziemię i odnowa, rozpocząć tą niezwykłą podróż. A przez całą tą podróż towarzyszą nam poza anielskim wokalem i wspomnianym growlem, który tutaj jest jak ryk samego Lucyfera, brutalne, mocne dźwiękami, które sprytnie łączą się z lżejszym brzmieniem gitar i pokorną perkusją.

Natomiast jeżeli chodzi o teksty śpieszę wyjaśnić, że jeżeli spodziewacie się ckliwych, banalnych piosenek o miłości możecie się nieco rozczarować. Bowiem teksty Otivm są nieco filozoficzne, mistyczne i wypełnione licznymi mrocznymi, metaforami. „Sever The Sun” to Ep’ka, którą bardzo mocno polecam ludziom, lubiącym eksperymenty muzyczne. Ludziom, którzy chcą i nie boją się odkrywać nowych brzmień, bo tutaj takich jest pod dostatkiem. Zespół Otivm otarł się tutaj o jazz, egzotyczne brzmienia, a nawet pokusiłabym się, o stwierdzenie, że grunge też się pojawia, w tle. Nie wiem czy to był zamierzony cel, czy nie, ale wyszło im to tylko na dobre. Ep’ka zawiera 5 utworów : „A Heap Of Broken”,” Idols Of Ashes”, „Portrait”, „Silence And Awakening” i „The Dividing Veil”. Pięć naprawdę dobrych utworów, utworów, które pozostaną w waszej pamięci na długo, utworów, po które jestem pewna, będziecie z chęcią sięgać.

Patrycja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *