„Po drugiej stronie lustra – Tribute to Closterkeller”

W tym roku zespół Closterkeller obchodzi swoje 25-lecie. Z tej okazji wydawnictwo Alchera wydało płytę z utworami zespołu, ale w innych wykonaniach. „Po drugiej stronie lustra – Tribute to Closterkeller”, bo taki nosi tytuł ten krążek zawiera 15 utworów nagranych przez czołowych przedstawicieli sceny dark independent z kraju i nie tylko.Płyta jest wydana w formie bardzo ładnego digipacka, a sam krążek CD przypomina tytułowe lustro.

Posłuchajmy zatem tej płyty.
Otwiera ją utwór „Violette” w wykonaniu zimnofalowego Hatestory. Zespól zagrał tę piosenkę szybciej niż oryginał, oblewając ją charakterystycznym dla siebie chłodem i świetnie pasuje tu wokal Moni. Bardzo ciekawa wersja moim zdaniem, a to dopiero początek płyty. „Immanoleo” w wykonaniu Digital Angel zaskakuje i to bardzo pozytywnie, zespół przerobił piosenkę całkowicie po swojemu, okrasił utwór genialnym gitarowym solo i nadał mu jakby nowe życie, Wielkie brawa, jest to jeden z najlepszych coverów na tej płycie. Następnie mamy „Fortepian” w wykonaniu Beltaine Improved. I tutaj powiem szczerze nie wiem czy śmiać się czy płakać. O ile muzycznie jest ok, choć bez rewelacji, to wokalnie jest koszmarnie. Nie wiem co wokaliści chcieli osiągnąć tym pseudo-operowym śpiewem ale nie podoba mi się to zupełnie. Ani to poważne, ani śmieszne. Przykro mi to stwierdzić, ale tak piękny utwór jak „Fortepian” został tu po prostu zmasakrowany i ośmieszony.
Kuriozum przerobił kawałek pt. „Phantom” z płyty „Scarlet” i zrobił to genialnie. Początek utworu lekki i łagodny by w refrenie przerodzić się w ognisty czadowy metalowy numer, Closterkeller nagrał go w bardzo szybkim tempie, tutaj mamy tempo wolniejsze, ale dzięki temu utwór jakby zyskał na dostojności i powadze. Słowem, bardzo dobry cover. Następnie mamy na płycie „Jihad” w wykonaniu zespołu This Cold. Wersja dośc podobna do oryginału, nawet wokalistka spiewa podobnie do Anji. Przyznam, że nie znam twórczości tego zespołu ale podoba mi sie lekkie zabarwienie utworu cold-wavowym zimnem. Całkiem przyjemna wersja tego utworu jak dla mnie. Po nim mamy kolejny majstersztyk na tej płycie. Zespół Thuoc w utworze „Na nic to” z płyty „Aurum”. Początek żywcem skopiowany z „The Drowning Man” zespołu The Cure, ale to wcale nie jest zarzut. Utwór brzmi doskonale, zaśpiewany z takim smutkiem w głosie, że ciarki przechodzą po plecach podczas słuchania. Muzycznie dość odległe od oryginału jak
wspomniałem bardziej w stylu The Cure, ale pięknie zaaranżowane i zagrane. Bardzo mi się ta wersja podoba.
Kolejna przeróbka to „Amber” czyli „Poza granicą dotyku”, pochodzący z płyty „Nero” i tutaj totalna niespodzianka i zaskoczenie!. Utwór spokojny i delikatny w oryginale, został przerobiony na dark-electro z mocnym tanecznym rytmem, Ortodoksyjni fani Closterkellera powiedzą „Co to jest?”, ale ciekawy eksperyment nie powiem. Dla fanów takich brzmień na pewno kawałek interesujący. Fajnie się tego słucha, noga sama tupie do rytmu. Ogólnie duży plus za tę wersję. Natomiast o następnym kawałku tez nie wiem co napisać. „Władza” w wykonaniu Controlled Colapse to jest jakieś totalne nieporozumienie. Mocno elektroniczny z przekształconym wokalem wogóle do mnie nie trafia. Z utworu mocno rockowego, prawie że hymnu który musi być zagrany na każdym koncercie Closterkellera zrobiono mdłą elektroniczną papkę nie do słuchania. Zdecydowanie najgorszy cover na tej płycie. Mimo że cenię zespół Controled Collapse za ich samodzielne nagrania, tego nie mogę jakoś strawić, Widocznie oryginalna „Władza” za bardzo wryła mi sie w mózg :). Następnie mamy czołowych przedstawicieli naszej sceny independent – Deathcamp Project. Panowie już kiedyś pokazali, że potrafią robić covery (np, New Dawn Fades – Joy Division) i tutaj tylko to potwierdzają. wzięli na swój warsztat utwór „Tak się rodzi nienawiść” i zrobili to genialnie! W swoim stylu, ale jak najbardziej można rozpoznac, że jest to utwór Closterkellera. Tego nie da się opisac, trzeba koniecznie posłuchac. I w tym momencie na płycie mamy niespodziankę. Utwór „Marble-enchanted” czyli „Zaklęta w marmur” z płyty „Graphite” w wykonaniu Vic Anselmo, artystki z Łotwy. Bardzo to przyjemna wersja, z wykorzystaniem fortepianu, wokalnie troszkę w stylu Amy Lee z Evanescence. Jeden z jasnych punktów tej płyty na pewno. monoLight wzięli na warsztat „Czerwone wino”. Fajna wersja, rockowa z kopem, choć bez rewelacji. Poligon nr.4 wykonuje „Tyziphone”, przyznam że z początku miałem mieszane odczucia co do tej wersji, ale w miarę kolejnych przesłuchań płyty coraz bardziej mi się ta wersja podoba. Brudne, grunge’owe granie z ochrypłym wokalem idealne pasuje do tekstu utworu opowiadającym przecież o zemście tytułowej Tyziphone na złych ludziach.
Następny na płycie zespól Batalion D’Amour skowerował utwór „Ziemia obiecana”. Przeróbka fajna, zbliżona do oryginału ale znowu bez rewelacji, po prostu zespól zagrał piosenkę Closterkellera w podobnym stylu i tyle.
„Blue” w wykonaniu God’s Own Medicine to już zupełnie inna bajka, to kolejny majstersztyk na tej płycie. Mroczny, gotycki zaśpiewany niskim męskim wokalem Andy’ego, wszystkim fanom gotyku na pewno przypadnie do gustu. Kolejny utwór, przy którym mrówki odwiedzają nasze plecy. Na koniec mamy jeszcze jedną wersję „Violette”, ale tym razem po angielsku wykonaną przez zespół Red Emprez. Przyznam, że też nie znam twórczości tej kapeli, ale ta wersja kompozycji Closterkellera bardzo mile zaskakuje. Inna od oryginału, ale zachowuje charakter i melodię pierwowzoru. bardzo mocny punkt tej płyty na zakończenie.

Podsumowując, pomysł wydania tej płyty uważam za bardzo dobry, dobór wykonawców również. Wersje piosenek Closterkellera poza dwoma koszmarkami („Fortepian” i „Władza”) też bardzo fajne. Dla wszystkich fanów zespołu i gotyku pozycja obowiązkowa.

Ocena 7 kropel krwi na 10.

Tracklista:
1. Hatestory – Violette
2. Digital Angel – Immanoleo
3. Beltaine Improved – Fortepian
4. Kuriozum – Phantom
5. This Cold – Jihad
6. Thuoc – Na nic to
7. MonsterGod feat. Marek Waszczyński – Amber
8. Controlled Collapse – Władza
9. Deathcamp Project – Tak się rodzi nienawiść
10. Vic Anselmo – Marble-enchanted
11. monoLight – Czerwone wino
12. Poligon nr. 4 – Tyziphone
13. Batalion d’Amour – Ziemia obiecana
14. God’s Own Medicine – Blue
15. Red Emprez – Violette (eng. ver.)

DARKman