Ace of Hearts – Monster

AceOfHeartSDG
Tracklist:
1. Eternal Life
2. Monster
3. Blood Stained Love
4. Elixir or Poison
5. From Leaves to Hearts
6. Teardrops
7. So Many Words
8. Happiness Is Only Real When Shared
9. The Revenge
Kiedy zabierałam się za słuchanie tego albumu, nie wiedziałam czego tak naprawdę mogę się po nim spodziewać.
Z jednej strony sądziłam, że płyta „Monster” może być totalną klapą, a z drugiej strony liczyłam na to, że znajdzie się tam coś, co wpadnie mi w ucho i będzie miłym akcentem na tym albumie.
Płyta na szczęście klapą się nie okazała, a i kilka numerów z albumu siedzi mi w głowie.
Niestety nie jest też tak różowo i kolorowo.
Utwory na płycie są oczywiście utrzymane w gotycko rock’owych klimatach, mają chwytliwe melodie i typowe dla tego gatunku teksty.
Widać, a właściwie słychać, że cały zespół pracował nad płytą i każdy z muzyków dał z siebie maksimum.
Czuć, że muzycy naprawdę grają z pasją, a nie za karę jak to bywa na albumach innych kapel, których przez szacunek tutaj nie wymienię 😉
Wokalista kapeli Ace of Hearts lubi się bawić głosem, a ta płyta to dla niego idealny pokaz wokalnych umiejętności.
Niemniej jednak, co dla mnie jest minusem, to fakt, że jego głos za bardzo przypomina głos Ville’go Valo.
Gdybym nie wiedziała, że słucham Ace of Hearts pomyślałabym, nie raz, że słucham nowego albumu HIM.
Z resztą tak na dobrą sprawdę nie tylko głos wokalisty, może kojarzyć nam się z tą fińską kapelą.
Klimat na płycie „Monser”, odpowiada klimatom, że wcześniejszych płyt HIM.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że chłopaki z Ace of Heart, mogą inspirować się HIM’em i że muzyka, którą grają to też gotyk rock i love metal, ale miło by było, aby chłopaki trochę bardziej pokazali siebie.
Rozumiem też, że taką muzykę chłopaki mogą czuć i kochać, ale tak jak już napisałam, ja na tym albumie nie słyszę Ace of Heart w 100%
Nie czuję by był to ich album, ich przemyślany album, o którym marzyli.
Słuchając te płyty mam nie odparte wrażenie, że słucham bardzo dobrej, ale jednak kopii zespołu HIM.
I tak jak już napisałam słychać, że chłopaki kochajągrać i przyłożyli się do tego albumu, ale gdzieś w tym wszystkim zapomnieli włożyć cząstkę siebie.
A szkoda i to wielka. Nie pozostaje jednak mi wierzyć, że na następnej płycie, usłyszę już w pełni Ace of Heart, a płytę „Monster” potraktuję jako początek drogi, tego zespołu.
Płytę oceniam na mocną 7, za to, że chłopaki włożli wiele serca w jej nagranie, za fajne chwytliwe melodie i zabawę głosem wokalisty.
Tak czy owak, płytę polecam, zwłaszcza fanom HIM i pokrewnym fińskim zespołom takim jak The 69 eyes, Negative czy chociażby Lovex.
Najmocniejsze utwory na płycie to: „Eternal Life”, „Monster” i „Teardrops”.

Ocena ogólna: 7/10
Patrycja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *