The Foreshadowind – Second World

1.Havoc
2.Outcast
3.Forseken son
4.Second World
5.Aftermaths
6.Groud Zero
7.River of Tyrant
8.Colonies
9.Noil Timere
10.Friends of pain

Po “Days of nothing” i “Oinios” pochodzący z Włoch zespół The Foreshadowing wydał trzeci album “Second World”. Na tę premierę czekałam z niecierpliwością, gdyż dwa poprzednie albumy są na naprawdę wysokim poziomie, świadczą o profesjonaliźmie, a w szczególności pasji zespołu.

The Foreshadowing tworzy muzykę, którą często kwalifikuje się do gatunku doom metal. Dla mnie najważniejsze jest jednak to jakie niesie ona ze sobą przesłanie. W “Days of nothing” i “Oionis” przeważają nostalgiczne brzmienia typowe dla doom metalu, opowiadają o tym, co dzieje się teraz. Według zapowiedzi trzeci album miał być przełomowy dla zespołu i krokiem w przyszłość, wielu zastanawiało się nad tym jak to będzie wyglądać, czy czasem zespół nie zmieni swojego charakteru na bardziej black metalowy.

Czego zatem można spodziewać się po “Second World”?

Na pewno pojawiło się więcej agresywniejszego brzmienia gitary prowadzącej, tak samo perkusja „nabrała” na mocy, przez to cały album ma bardziej „metalowy” wydźwięk. Jednak nie zrezygnowano z łagodniejszych wstawek, które są wplatane albo są preludium prowadzącym do rozwoju utworu. Do tego wspaniała barwa głosu Marco Benevento, która idealnie komponuje się z każdym dźwiękiem. Oczywiście nie rozczarowały również teksty, które jak można było przekonać się na poprzednich albumach zmuszają do refleksji i z dokładniejszym zapoznaniem się z ich przesłaniem.

“Second World” naprawdę przenosi do drugiego świata, a wszystko zaczyna się od… ciszy. Po chwili powoli poprzez delikatne dźwięki towarzyszące przyrodzie aż do trzasku broni, który świadczy o erze człowieka, który tak jak jest tytuł pierwszego utworu “Hevoc” rozpoczął spustoszenie tego świata. Co ciekawe w tym utworze występuje odniesienie do religii chrześcijańskiej, do fragmentu, “gloria in excelsis deo” (chwalimy Ciebie Panie ), my Polacy kojarzymy go z kolędy i dla większości jest to pozytywne, jednak dodane są przewrotne słowa “de inferna inferno” oznaczające w tłumaczeniu “z głębi piekła”. Wyśpiewane przez męski chór dodaje temu wyniosłości i swego rodzaju “gotyckości”.

Osobiście uwielbiam, gdy do utworów wplatane są chóry gregoriańskie, które wprowadzają nastrój tajemniczości i archaizmu. W “Second World” w porównaniu do poprzednich albów wprowadzono ich więcej, co zaostrzyło i wyrafinowało charakter.

Ze wszystkich utworów, warto dodać, że wszystkie są bardzo dobre, największe wrażenie zrobił na mnie tytułowy, a szczególnie słowa “Ty ostatni z drugiego świata.” i “my ostatni z drugiego czasu”, chociaż należymy do jednego świata to część z nas żyje w drugim świecie i niestety dla wielu jest tylko wyrzutkami i nic nie znaczącymi wariatami. Każdy utwór jest osobną opowieścią, którą The Foreshadowing łączy w doskonały sposób ukazując, jak ci “normalni” niszczą siebie nawzajem i jak rujnują świat, który sami tworzą. Cały album to dysonans pomiędzy spokojnymi i cichymi niczym szept dźwiękami, a potężnym uderzeniem, które wyrywa z otępienia i jest niczym krzyk, którego nic nie jest w stanie zagłuszyć. Takim dysonansem charakteryzuje się przede wszystkim promujący płytę singiel “Ground zero”.

Płyta kończy się utworem “Friends of pain”, który zdecydowanie różni się od pozostałych utworów, jest znacznie spokojniejszy, hipnotyzuje swoją melodyczną prostotą, daje możliwość wyciszenia się.

Po wysłuchaniu całej płyty jestem zdania, że zespół The Foreshadowing, tak jak zapowiadał w wielu wywiadach, rozwija koncepcję jaką stworzył i z każdym kolejnym albumem pozwala poznać charakter wymienionego w tytule drugiego świata.“Spopielona pamięć obciążona stratą i ostatecznie utracona” (org. on memories of ashes in the end  on load of that  last and definitely lost ) tak jak TF kończy, tak i ja was zostawiam z tymi słowami.

Wszystkim polecam zapoznanie się z “Second World” bez znaczenia, czy ktoś jest tylko fanem gotyku, metalu czy innego rodzaju muzyki. Dzięki niej może odnajdziecie w niej część siebie, zastanowicie się nad swoim istnieniem. Na pewno przeżyjecie niezapomnianą podróż przy akompaniamencie wspaniałej muzyki tworzonej z pasją i poświęceniem.

 Moja ocena: 9,5/10

Agneta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *