Dark Letter – „Psychomachia”

Dark Letter powstał na Śląsku pod koniec 2014 r. z inicjatywy grającej na klawiszach Małgorzaty Antosz-Koniecznej. Muzyka zespołu oscyluje wokół szeroko pojętego nurtu gotyckiego, lecz największy wpływ na kształt twórczości mają takie formacje muzyczne jak Artrosis czy Lacuna Coil. "Psychomachia" to debiutancka Ich EP'ka, którą to mam przyjemność dla Was zrecenzować.

12189602_1640298389571161_6487948418734104343_n
Płytka zawiera 5 utworów, w tym jeden w dwóch wersjach wokalnych, ale o tym póżniej. Pierwszy kawałek "Toy" rozpoczynają dzwięki pozytywki i płacz dziecka, by po chwili uderzyć nas chwytliwym klawiszowym riffem i melodyjną zwrotką. Kawałek zaskakuje częstą zmianą melodyki, mogącą wywoływać u słuchacza wrażenie chaosu, jednak wszystko znakomicie "trzyma się kupy". Bardzo przebojowy refren pozostaje na długo w pamięci. Naprawdę bardzo dobry utwór na początek płytki. "Romasanta" drugi na płycie dużo spokojniejszy, w lekko tanecznym rytmie to dobry oddech po tak mocnym początku, ale nie dajmy się zwieść bo w końcowej części utwór się rozpędza i nabiera mocy. Kluczową rolę odgrywają tu klawisze, których riff dominuje w końcówce nagrania, oraz oczywiście wokal Beaty, dużo bardziej ekspresyjny niż w pierwszej części utworu. 
Następny numer "Sleepy Hollow", to kolejny dynamiczny kawałek z chwytliwym refrenem, mógłby stać się sporym przebojem gdyby nasze rodzime stacje radiowe nie zamykały się na tego rodzaju muzykę.

Przedostatni "Anneliese", najdłuższy na krążku to z początku spokojny i tajemniczy nastrojowy utwór, by wybuchnąć z pełną mocą:

"Save me from a demons in my head
save me from the cage a cannot break
save me from a pain a cannot stand 
save me from myself"

Jest to potężny gotycki kawałek grania, z dominującym brzmieniem klawiszy Małgorzaty. Zresztą instrumenty klawiszowe odgrywają tu w każdym nagraniu pierwsze skrzypce. Nie znajdziemy tu oszałamiających solówek gitarowych (chociaż Roman Antosz jest bardzo dobrym i sprawnym gitarzystą), ale to właśnie czyni Dark Letter zespołem wyjątkowym. Stawiają przede wszystkim na klimat, a ten jest niesamowity w każdym nagraniu. 

Ostatnim nagraniem na płycie jest ponownie utwór "Toy", ale tym razem wzbogacony o głos Tomasza Wiśniewskiego z zespołu Afterlife, co było nad wyraz dobrym posunięciem. Utwór zyskał na tym, stał się ciekawszy wprowadając element inności do muzyki zespołu, gdzie przecież tylko śpiewa Beata. Bardzo dobry pomysł i wykonanie! Świetnie przeplatają się te wokale Beaty i Tomka! 

Płyta jest dobrze zagrana i nagrana, jedynie do czego się mogę przyczepić to może ciut za mało ekspresji w głosie Beaty, więcej czadu! smiley
Podsumowując, płytka Dark Letter może się podobać fanom takich brzmień. Świetny debiut, dobre kompozycje i… czekamy na więcej!

1. Toy 06:01
2. Romasanta 05:03
3. Sleepy Hollow 04:44
4. Anneliese 07:08
5. Toy feat. Tomasz Wiśniewski (Afterlife) 05:54

Cała płytka do odsłuchania tutaj.

8 kropel krwi na 10 

DARKman